56 - VICTORIA BECKHAM - Interview with Aliona Doletskaya
Victoria: Alyona, nie uwierzysz, ale kiedy szłyśmy przez Kreml przyłapałam siebie na myśleniu o tym, że Moskwa jest taka jak sobie wyobrażałam: starożytne budynki, brukowane drogi. By dopełnić ten obraz powiem, że za mało było ludzi w futrach i Mikhaila Baryshnikova.
Alyona:Nie zobaczysz go tu. Odmówił powrotu do swojej ojczyzny i nawet nie chce udzielać wywiadów rosyjskiej prasie. Spędziłam 2 miesiące na przekonywaniu go by udzielił ekskluzywnego wywiadu dla Vogue.
Marzę o tym by go spotkać. W dzieciństwie marzyłam, że zostanę baletnicą... Jego biografia jest moją ulubioną książką. "The White Nights" oglądałam co najmniej 4 razy.
Victoria, patrze na ciebie i nie mogę uwierzyć własnym oczom. Dopiero co przyjechałaś: LA - Londyn - Helsinki - Moskwa. I nadal wyglądasz olśniewająco!
Oh! Daj spokój! Jestem strasznie zmęczona. I ten okropny uraz Davida! Przegapi mistrzostwa świata, z powodu zerwanego ścięgna. Kiedy to się stało, odłożyłam wszystko na bok i pojechałam do Finlandii by wesprzeć go podczas operacji.
Mam nadzieję, że nie przegapi kolejnych mistrzostw. Wiesz, zanim zrobimy wywiad chciałabym ci zadać parę pytań od redakcji. Czy wiesz, co chcą wiedzieć?
Wiem! (uśmiech) Dlaczego sie nie uśmiecham?
Dokładnie! To zaskakujące, bo teraz sie uśmiechasz. A nasi redaktorzy nie mogli znaleźć żadnego zdjęcia na, którym sie uśmiechasz.
Ja po prostu uważam, że rzeczy wyglądają lepiej kiedy jest się poważnym. Możliwe jest też, że to nerwy. Robie sie wstydliwa, gdy wychodzę gdzieś publicznie lub przechadzam sie po okolicy i widze paparazzi. Nie jestem pewną siebie osobą. Zawsze byłam krytykowana, wiec łatwiej jest mi pozostać prostszą i bardziej poważną.
Nadal przejmujesz się tym co ludzie powiedzą?
Jeżeli czuje, że ta sukienka do mnie pasuje, a makijaż i fryzura są OK, to nie przejmuje się. Ale jeżeli nie jestem zupełnie pewna co do mojego wyglądu, staje sie bardzo wrażliwa. Robie się zła, ponieważ wewnętrzny głos nie przestrzegł mnie i wybrałam zły strój.
Czy twoi asystenci ukrywają przed tobą nieprzyjemne publikacje?
Nie ukryjesz wszystkiego. Prasa jest zawsze taka jak ta w Anglii, a właściwie w USA też. A ja jestem całkiem nudną osobą.
Oj, daj spokój!
Rzadko chodzę do nocnych klubów i pracuje w weekendy. A to i tak nie powstrzymuje ludzi przed wymyślaniem plotek na mój temat. Na szczęście zawsze byłam wojowniczką. W szkole byłam prześladowana, dlatego że nie byłam taka jak inni. Nie byłam szczególnie mądra ani zdolna. Ale w przeciwieństwie do moich kolegów z klasy miałam cel, zostać baletnicą. Nic w moim życiu nie przychodziło mi łatwo, dlatego przywykłam do ciężkiej pracy.
Jesteś żona David od...
Prawie 11 lat. Jestem nawet zaskoczona kiedy to mówię. Zanim go spotkałam nie chciałam wychodzić za mąż ani mieć dzieci. Interesowała mnie tylko moja kariera. Ale kiedy zakochałam się w Davidzie wszystko sie zmieniło. Byliśmy jeszcze młodzi i nie myśleliśmy o naszej przyszłości. Ale było nam dobrze ze sobą. Jestem pewna, że spotkaliśmy sie w poprzednim życiu.
Przypuszczam, że nazywa się to karmiczne małżeństwo...
Tak, jesteśmy również najlepszymi przyjaciółmi. Nigdy nie wywieramy na sobie presji. Ludzie zastanawiają się jak mogę mu pozwalać na granie w piłkę na drugim końcu świata, a ja chce by robił to co kocha. Tak samo David, gdy ja koncentruje sie na mojej karierze. Może sekretem na szczęśliwe małżeństwo jest wzajemny szacunek.
Masz przepiękny pierścionek na palcu, to prezent od Davida?
Tak. Mieszkałam wtedy w Hiszpanii. Pewnego dnia David wsadził mnie do samochodu i zabrał na lotnisko. Byłam wtedy w dresie i bez makijażu. Spytałam sie go Może powinnam zrobić jakiś makijaż?, a David powiedział Nie, niepotrzebny ci. Wsiedliśmy do samolotu i polecieliśmy do Londynu. Niedługo po przyjeździe, David, który też był w dresie, wyszedł i wrócił w eleganckim garniturze. Wziął mnie za rękę i poszliśmy do poczekalni, gdzie pokazał mi sukienkę, buty i torebkę, które przygotował dla mnie. Nie rozumiałam o co chodzi. Pojechaliśmy do naszego domu w Londynie, gdzie czekali na nas nasi rodzice i ksiądz, który udzielił nam ślubu. Zaprowadził mnie do ołtarza przysięgając wieczną miłość... To jest historia tego pierścionka...
Jesteście surowymi rodzicami? Jak karzecie swoje dzieci?
Mamy karne krzesełko. Jeżeli nie zachowują się tak jak powinni, siadają na nim i zastanawiają się nad swoim zachowaniem. Nigdy nie podniosłam ręki na moich synów, wystarczy z nimi porozmawiać. Uważam, że są bardzo mądrymi chłopcami. I mają dobre maniery. Wiedzą, że kiedy kobieta opuszcza pokój, należy otworzyć jej drzwi i kiedy wstaje od stołu to też powinni wstać. Zachowują sie tak nawet wtedy, gdy my mamy obiad, tylko nasza piątka. Ale rozumiem, że są tylko dziećmi i nie chce ich ograniczać. Są bardzo kreatywnymi osobami. Romeo, środkowy syn, uwielbia modę, na przykład codziennie ubiera kapelusz, koszule i krawat. A kiedy mam sesje zdjęciową doradza mi co ubrać.
Jak wygląda twój zwyczajny dzień w LA?
Wstaje razem z moimi dziećmi o 6 rano. Przyrządzam śniadanie dla nich: naleśniki i omlety. Nie jestem świetną kucharką, ale bardzo sie staram. Potem David podrzuca je do szkoły, a w tym czasie ja idę na siłownię i wracam około 9:30, potem idę do pracy. O 13:30 ja i David jemy lunch, a potem odbieramy dzieci ze szkoły.
A co z wieczorami?
Zwykle zostajemy w domu z dziećmi. Oglądamy razem filmy albo zapraszamy gości. Jednak nie jesteśmy zbyt pobłażliwi, gdy chodzi o spanie czy odrabianie lekcji. Cruz chodzi spać o 19, Romeo o 19:30, a Brooklyn o 21.
Macie zamiar wyprowadzić sie z LA?
Lubimy tam mieszkać. Ładna pogoda, dzieci są bezpieczne. A główną powodem jest to, że Ameryka jest krajem, gdzie kobieta i mężczyzna są naprawdę równi w stosunku do sowich praw i możliwości. Twoja kariera nie ma żadnych barier z wyjątkiem nieba. Więc przypuszczam, że zostaniemy tu na chwilę.
Jak wybierasz co kupić, a bez czego możesz się obejść?
Oczywiście, jestem zakupoholiczką, ale z tych inteligentnych. Nigdy nie tracę głowy podczas zakupów i zawsze myślę o cenach. Kiedy kupuje coś naprawdę drogiego, upewniam się najpierw czy będę to w ogóle nosić. Istnieje wiele plotek, że w mojej garderobie jest wiele luksusowych ubrań i kupuje torebki warte milion funtów. Milion to przesada oczywiście, ale czasami kupuje torebki na aukcjach. Ale dla mnie to nie tylko piękny dodatek, to również wspomnienie osoby, która ją nosiła.
Co robisz z ubraniami, które nie są już modne, albo ci sie znudziły?
Chowam je albo oddaje w celach charytatywnych. Mam marzenie, by zorganizować aukcję i sprzedać co najmniej połowę mojej szafy.
Jaką muzykę lubisz?
Uwielbiam amerykańska muzykę lat 40. Lubię również muzykę pop. Jestem gejem w kobiecym ciele, wiec to normalne dla mnie, że kocham muzykę popową, na przykład Lady Gagę. Z jednej strony jej piosenki, nie są czymś co wrzuciłabym na swojego iPoda. Ale z drugiej strony podziwiam fenomen Lady Gagi.
Myślisz o powrocie na scenę?
Nie! Nie zamierzam znowu śpiewać. Bądźmy szczerzy: nigdy nie byłam najlepszą piosenkarką, ale kiedy byłam w Spice Girls cieszyłam się tym co robię. Ale nie mogę powiedzieć, że muzyka jest moja pasją. Z modą jest inaczej. Interesują mnie rozmowy z otaczającymi mnie ludźmi, rywalizacja z nimi, znalezienie własnej drogi w świecie mody, mam mnóstwo pomysłów, więc myślę, że rozgoszczę sie w świecie mody na długo.
źródło: Russia VOGUE lipiec 2010 ||| tłumaczenie: Liz88 (spicegirls.blog4u.pl)
Powrót
Komentarz
Fajny i długi ten wywiad :)
http://blog.tenbit.pl/victoriaBeckham
Renia 13th lipiec 2010 | 11:18:53 AM
brak www IP: 84.203.34.112
Nie ma za co :), zawsze do usług !
http://blog.tenbit.pl/victoriaBeckham
Renia 12th lipiec 2010 | 04:49:44 PM
brak www IP: 84.203.34.112
Szynszylko piękny nowy wyglad bloga. Aneta z bloga http://victoriabeckhamfan.blog.onet.pl/ nie może się z Tobą skontaktować,może napisz jej jakiś kontakt do siebie u niej na blogu w komentarzach?? Prosiła mnie o pomoc. Dziękuję.
http://blog.tenbit.pl/victoriaBeckham
Renia 12th lipiec 2010 | 03:39:29 PM
brak www IP: 84.203.34.112